Przedmowa – Punar Bhava

Punar Bhava

Przedmowa –  Punar Bhava.

Historia idei i praktyk z kręgu europejskich nurtów ezoterycznych zawsze spychana była na odległe marginesy obszarów uznawanych za właściwe dla poważnych dociekań akademickich. Traktowano ją powszechnie jako temat, którym zajmować się nie warto albo nie należy, a tym samym nie mogła wykształcić się tradycja uniwersytecka i niezbędna do jej podtrzymania kadra. Zainteresowani eksplorowaniem prądów ezoterycznych badacze, natrafiali na trudny do pokonania opór środowisk naukowych. Jak pisał Jan Stanisław Bystroń, zajmujący się też podobnymi zagadnieniami i ich przejawami w kulturze ludowej i popularnej, „nie było chyba tematu, którego by mi z różnych stron nie odradzano”. Nieliczni tylko uczeni o ugruntowanej pozycji pozwalali sobie na takie ekstrawagancje, a w polskiej literaturze naukowej sprzed ostatniego ćwierćwiecza minionego stulecia znaleźć można jedynie kilku takich autorów, z których najważniejsi to Ryszard Gansiniec (wydawca źródłowego „Pasa magicznego”, o którego zastosowaniach pisał też Bystroń, a przede wszystkim autor monografii na temat krystalomancji, która nadal uchodzi za najlepszą na świecie, choć została opublikowana tylko po polsku), Roman Bugaj (biograf i tłumacz traktatów alchemicznych Michała Sędziwoja, a także autor dzieła o naukach tajemnych w renesansowej Polsce i kontrowersyjnej identyfikacji Pana Twardowskiego), Włodzimierz Hubicki (znakomity historyk alchemii, traktujący ją jednak z pozycji pozytywistycznych) oraz Ludwik Hass (twórca monumentalnych opracowań dziejów wolnomularstwa w Europie Środkowej i Rosji). Podobnie w Europie Zachodniej i innych krajach tematykę tę podejmowali jedynie nieliczni badacze, spośród których wspomnieć należy szczególnie Lynna Thorndike’a, autora ośmiotomowego przeglądu źródeł (również rękopiśmiennych), stanowiącego fundament dla późniejszych badaczy. Równie fundamentalne i pionierskie dzieła, a w dużej mierze bardziej analityczne, wydawali André-Jean Festugière (hermetyzm antyczny), René Le Forestier (wolnomularstwo ezoteryczne) i Will-Erich Peuckert (nowożytna magia, różokrzyżowcy, Paracelsus, Böhme). Zapewne można by dodać jeszcze kilka nazwisk autorów drobniejszych przyczynków albo opracowań bio-bibliograficznych, ale w zasadzie do tej garstki badaczy sprowadza się cała krytyczna historiografia europejskich tradycji ezoterycznych do końca lat 1960.
Przy takim braku zainteresowania ze strony uczonych akademickich, dzieje ruchów ezoterycznych stały się domeną amatorów, zwykle wyznawców i praktyków któregoś z ich licznych nurtów. Tym samym nie były to opracowania obiektywne i krytyczne, lecz bardzo nacechowane własnymi przekonaniami, mitologią danego nurtu czy naukami konkretnej organizacji. Choć większość tego typu publikacji była dość naiwna, nachalnie wręcz przekazując tezy ezoteryczne pod pozorem historii, to niektórzy z owych autorów odznaczali się niezwykle wysoką erudycją, znajomością źródeł i rzeczywistym usiłowaniem dociekania prawdy historycznej, rozumiejąc ją jednak w kontekście wyznawanych założeń i dogmatów. Jednym z najlepszych przykładów jest Edward Arthur Waite, członek Hermetycznego Zakonu Złotego Brzasku, a potem przywódca jednego z jego odłamów. Zwłaszcza jego dwie obszerne monografie o różokrzyżowcach stanowią nadal nieocenione źródło informacji faktograficznych, jeśli tylko z odpowiednim dystansem potraktuje się komentarze do nich. Podobnie jego studia o kabale, jako jedyne z masy okultystycznych publikacji na ten temat uznane zostały przez najwybitniejszego jej badacza Gershoma Scholema, za godne uznania i zawierające właściwy obraz ezoterycznej tradycji żydowskiej. Do tej kategorii zaliczony może być też bardzo płodny amerykański ezoteryk Manly Palmer Hall i zapewne jeszcze kilku innych, wyrastających ponad przeciętny poziom dzieł jednoznacznie okultystycznych, ale mających aspiracje historiograficzne.
Obaj wspomniani autorzy byli też aktywnymi wolnomularzami i badaczami dziejów tego ruchu, interpretując je również z pozycji ezoterycznych, choć w rzeczywistości odłamy masonerii o takim charakterze stanowiły jedynie jej skrajny margines (aczkolwiek regularne wolnomularstwo również może być traktowane jako organizacja ezoteryczna w szerszym sensie). Inni historycy wolnomularstwa zwykle nie poświęcali im zbyt wiele uwagi, a ich dokonania też były wyraźnie zabarwione przynależnością do różnych gałęzi bractwa. Powoływane już od XIX w. przez masoński establishment instytucje, które miały badać dzieje ruchu w sposób obiektywny i wyłącznie na podstawie wiarygodnych źródeł (takie jak powstała w 1884 r. angielska loża Quatuor Coronaticzy Deutsches Freimaurer-Museum założone w 1902 r. w Bayreuth) publikowały co prawda wiele niezwykle cennych materiałów, ale też nie potrafiły wyzbyć się jednostronnego ich traktowania z pozycji przyjmujących nienaruszalność dogmatów wolnomularskich.
Przemożny wpływ na postrzeganie tematyki ezoterycznej w połowie XX w. wywarła luźno ze sobą powiązana grupa badaczy zajmująca się ich aspektami psychologicznymi, religioznawczymi, filozoficznymi, artystycznymi i naukowymi, a skupiona wokół zainicjowanych w 1933 r. przez Rudolfa Otto konferencji „Eranos”. Motywem przewodnim było poszukiwanie istoty duchowości, a regularnie brali w nich udział uczeni o tak wielkim wpływie na całą humanistykę jak Carl Gustav Jung czy Mircea Eliade, jak również wybitni specjaliści z zakresu dziedzin ściśle powiązanych z pojęciem nurtów ezoterycznych (nie tylko europejskich), szczególnie Gilles Quispel (gnostycyzm), Gershom Scholem (kabała), Joseph Campbell (mitologia) czy Henry Corbin (mistycyzm islamski). Wielu z nich wypracowało własne rozumienie duchowości i nie tylko badali jej ezoteryczne przejawy, ale również praktykowali i żyli zgodnie ze skonstruowanymi przez siebie systemami, interpretując przedmioty swych badań naukowych w ich świetle. Choć ich dokonania stoją niepomiernie wyżej od publikacji autorów jawnie ezoterycznych i cechuje je znakomita znajomość źródeł, bardzo rygorystyczne ich traktowanie oraz niezwykła wręcz erudycja, a na dodatek byli (a niekiedy nadal są) w pełni akceptowani przez świat akademicki, to prezentowane przez nich podejście było w swej istocie analogiczne. Szczególnie Jung i Corbin, a w nieco mniejszym stopniu również Eliade, stworzyli metodologię badania tradycji ezoterycznych, którą dzisiaj określa się mianem „religionistycznej” czyli bazującej na przekonaniu o istnieniu jakiejś obiektywnej duchowej podstawy wszystkich (albo większości) szkół inicjacyjnych w wielkich cywilizacjach, którą mogły być archetypy i proces indywiduacji (Jung), hierofania sacrum w społecznościach archaicznych (Eliade) czy świat wyobrażeniowy jako teofania (Corbin).
Nieco inny charakter miał nurt historiograficzny reprezentowany przez charyzmatyczną Frances Yates, który wyłonił się z tradycji badań nad kulturą włoskiego renesansu i skupiony był wokół Instytutu Warburga. W znacznej mierze to właśnie za sprawą wydawanych w latach 1964-1979 i znakomicie napisanych jej książek na temat magii renesansowej, Giordana Bruna, różokrzyżowców i sztuki pamięci, historycy na całym świecie zaczęli dostrzegać te pomijane wcześniej obszary. Większość jej śmiałych tez o roli hermetyzmu w powstaniu nowożytnej metody naukowej czy o politycznych korzeniach ruchu różokrzyżowców została co prawda odrzucona, a jej „entuzjastyczna” metodologia poddana druzgocącej krytyce, ale dzięki licznym wznowieniom i tłumaczeniom (również na język polski) jej książki wywarły istotny wpływ na zmianę postrzegania nurtów ezoterycznych przez środowiska akademickie.
W tym samym czasie uczeń Corbina i wybitny badacz kabały chrześcijańskiej François Secret objął (w 1965 r.) pierwszą katedrę badań nad tradycjami ezoterycznymi na paryskiej Sorbonie, kładąc fundamenty pod nową, krytyczną metodologię, rozwiniętą i spopularyzowaną przez jego następcę Antoine’a Faivre’a. Ostatnia dekada minionego wieku i lata późniejsze to okres intensywnej ekspansji nowopowstałej dziedziny badań akademickich, rozwijanej i umacnianej przez wielu badaczy w Europie i Stanach Zjednoczonych, wśród których szczególne miejsce zajmuje Wouter Hanegraaff, twórca i kierownik Katedry Filozofii Hermetycznej i Podobnych Nurtów na uniwersytecie w Amsterdamie. Badania akademickie nad ruchami ezoterycznymi stały się ostatecznie niezależną dyscypliną kiedy powstało naukowe czasopismo „Aries” (2001), opublikowany został znakomity encyklopedyczny przegląd stanu badań pod redakcją Hanegraaffa (2005), uruchomiono niezależne kierunki studiów (również doktoranckich) na kolejnych uczelniach (uniwersytet Exeter w Anglii) i zawiązano towarzystwo naukowe (2005), organizujące co dwa lata międzynarodowe konferencje.
Wspomnieć trzeba też o kilku co najmniej niezależnych badaczach, którzy w okresie największych sukcesów Frances Yates podejmowali tę samą tematykę hermetyzmu, ale w odniesieniu do organizacji okultystycznych końca XIX i początków XX w. Charakteryzowała ich szczególna dociekliwość i szczegółowość badań, nie byli bowiem zobligowani wymogami akademickiej dyscypliny czasowej i finansowej. Jednocześnie dzięki uznaniu dla ich obiektywizmu, środowiska okultystyczne umożliwiały im dostęp do źródeł pozostających w rękach prywatnych. Wymienić tu należy szczególnie Ellica Howe, którego fundamentalna historia Zakonu Złotego Brzasku nadal pozostaje wzorem dla tego typu opracowań. Równie wysoki poziom merytoryczny i drobiazgowość ustaleń faktograficznych reprezentują poświęcone temu samemu fenomenowi publikacje R.A. Gilberta, a także nieco bardziej popularne książki Francisa Kinga, który z kolei opublikował wiele istotnych źródeł. Nie można wreszcie pominąć monumentalnego dzieła Karla Fricka w sześciu opasłych tomach ukazujących się w latach 1973-1986, w którym przedstawił zarys dziejów tajnych stowarzyszeń „gnostycko-teozoficznych i alchemiczno-różokrzyżowcowych”, a także okultystycznego wolnomularstwa i grup satanistycznych. Chociaż książki Fricka były krytykowane za liczne błędy, niekompletność wykorzystanych źródeł, a nawet ignorancję (szczególnie w odniesieniu do postulowanych przez niego związków wolnomularstwa z satanizmem), to zwłaszcza pierwszy tom nadal stanowi ważny punkt odniesienia, doceniany przez współczesnych badaczy.
W Polsce poza marginalnym potraktowaniem przez historyków wolnomularstwa (Leona Chajna i Ludwika Hassa) żaden badacz akademicki nie zajmował się historią organizacji ezoterycznych w Polsce XX w. Dopiero Zbigniew Łagosz, autor niniejszej książki, podjął badania nad życiem i działalnością Czesława Czyńskiego i Zakonu Martynistów, które zaowocowały uzyskaniem przez niego doktoratu z zakresu religioznawstwa. Włączył się tym samym w naszkicowany wyżej nurt światowej historiografii, a w swoich badaniach dotarł do wielu nieznanych wcześniej źródeł, ukazujących różne oblicza zwierzchnika jednego z najważniejszych zakonów okultystycznych na całe Cesarstwo Rosyjskie, a po odzyskaniu niepodległości – na Polskę. W oddawanej do rąk czytelników pozycji kontynuuje swoje dociekania nad związkami polskich lóż martynistycznych i samego Czyńskiego. Nie bojąc się stawiać daleko idących hipotez, takich jak wiodący wątek całej książki o możliwym wpływie Aleistera Crowleya, jego ideologii Thelemy i zreorganizowanej przez niego w tym duchu gałęzi Ordo Templi Orientis na Czyńskiego (również przynajmniej nominalnie członka O.T.O.), Zbigniew Łagosz rozważa je skrupulatnie w oparciu o źródła, nie wyciągając pochopnych i sensacyjnych wniosków.
Wprowadzeniu czytelnika w tematykę pracy poświęcona jest rozbudowana pierwsza część pracy, przedstawiająca przede wszystkim sylwetkę Aleistera Crowleya, jak i organizacje okultystyczne, z którymi był związany. Szczególnie istotne jest omówienie kontekstu różnych grup i stowarzyszeń ezoterycznych działających w Polsce w XIX i XX w., a także wzajemnych i nie do końca jasnych zależności między Zakonem Martynistów, głównym obszarem działalności Czyńskiego, a Ordo Templi Orientis, zreorganizowanym i przejętym (w 1925 r.) przez Crowleya. Kolejna część przedstawia szczegółowo i na podstawie wielu odkrytych przez autora źródeł życie i działalność Czesława Czyńskiego, ukazując jego fascynację okultyzmem, ale też liczne ciemne strony, dokonywane przez niego oszustwa i związane z nimi procesy sądowe. Okres, w którym Czyński kierował Zakonem Martynistów w odrodzonej Polsce dał sposobność do ukazania szeregu innych członków tej organizacji, niekiedy bardzo ciekawych także z innych względów, jak choćby Mieczysław Geniusz, polski inżynier pracujący przy budowie Kanału Sueskiego. Okres ten kończy głośna „afera satanistyczna”, w rezultacie której działalność polskich martynistów została „uśpiona” przez francuską centralę, aby odrodzić się cztery lata później, ale już w innym składzie osobowym i pod innym przywództwem. Sam Czyński miał wcześniej założyć własny Zakon Białego Wschodu, o którym niewiele wiadomo, a wszystkie dostępne informacje autor sumiennie analizuje. Przedstawia również zagmatwane losy drugiego pokolenia polskich martynistów i związanego z nimi wolnomularskiego Zakonu Memphis-Misraim oraz tajemniczej śmierci ich przywódcy Jana Czarnomskiego. Najbardziej zaskakującym fragmentem książki jest rozdział poświęcony domniemanym związkom Kościoła Mariawitów z praktykami ezoterycznymi, w tym również o charakterze seksualnym, o jakie byli oskarżani w międzywojennej prasie. Domysły te powtarzali autorzy zachodnich publikacji, niekiedy nawet pozornie wiarygodnych, ale Zbigniew Łagosz po przeprowadzeniu niezwykle dociekliwych badań, poszukiwań źródłowych i wywiadów z członkami i duchownymi Kościoła, nie znalazł przekonujących przesłanek na potwierdzenie owego mitu historiograficznego. Niemniej, cała analiza problemu jest bardzo ciekawa i zawiera wiele cennych ustaleń. Ostatni rozdział historyczny, poświęcony działalności różnych grup neoróżokrzyżowców w Polsce, jest jednocześnie najbardziej powierzchowny i stanowi jedynie krótkie wprowadzenie do tej tematyki, ale był konieczny dla dopełnienia przeglądu organizacji ezoterycznych w Polsce. Książkę zamyka apendyks, a w nim kilka wywiadów na temat Aleistera Crowleya i jego ideologii Thelemy, które może niezbyt przystają do całości pracy, ale stanowią interesujący aneks. Na szczególną uwagę zasługują rozproszone w tekście informacje pochodzące z archiwum Instytutu Pamięci Narodowej na temat inwigilacji ezoteryków i wolnomularzy w okresie PRL-u. Źródła te zawierają również niezmiernie interesujące informacje o wzajemnych relacjach tych osób, ich współpracy z Urzędem (później Służbą) Bezpieczeństwa i donoszeniem na innych członków tych samych kręgów, co będzie tematem dalszych badań i kolejnych publikacji Zbigniewa Łagosza.

Rafał Prinke

Powyższy tekst jest fragmentem książki Zbigniewa Łagosza, Punar Bhava. Czesław Czyński i Aleister Crowley w świetle XX wiecznej tradycji ezoterycznej. do nabycia w naszym sklepie.

"Niezliczone rzesze ludzi będą nienawidzić Nowy Światowy Porządek [New World Order] i będą umierać sprzeciwiając mu się. Kiedy usiłujemy dokonać ewaluacji jego obietnic, musimy pamiętać cierpienie przynajmniej jednej generacji malkontentów, wielu z nich całkiem miłych i pełnych gracji ludzi."

Newsletter